Wspaniałe doświadczenia z obozu językowego

Długi weekend jest nierzadko okazją do spędzenia wspaniałych chwil i miłego wypoczynku. Mało kto zdaje się myśleć o robieniu w ten czas czegoś produktywnego czy zdobywaniu wiedzy, ja postanowiłam połączyć jedno z drugim i wybrać się na czterodniowy obóz językowy, w celu zarówno zabawy jaki i nauki.

Zamiłowanie do języków na obozie językowym

obóz językowyBycie młodym ma swoje prawa, a ja nigdy nie zamierzałam z nich rezygnować, wręcz przeciwnie. Takim myśleniem była podyktowana moja decyzja o uczestnictwie w obozie językowo-integracyjnym w weekend majowy. Samo wydarzenie odbywało się na mazurach, co było dodatkową zachętą, ze względu na moje zamiłowanie do natury i jezior. Dotarłam na miejsce przed wieczorem i nie byłam pierwszą uczestniczka na miejscu, dotrzeć zdążyło już około dwudziestu innych pasjonatów językowych. Na samym wstępie wyjaśniono mi zasady obozu, obok standardowych przepisów bezpieczeństwa, najważniejszą zasadą był zakaz rozmawiania w języku polskim. Sam obóz był nastawiony na język angielski, ale nie zabraniano oczywiście wzajemnego szkolenia w zakresie innych języków. Była to bardzo dobra informacja, ponieważ umożliwiała znaczne poszerzenie swoich horyzontów językowych. Podczas pobytu na miejscu poznałam niesamowitych ludzi, z którymi kontakt utrzymuję cały czas i nie przestaję doszkalać się językowo poprzez ciągłe rozmowy z nimi. Jest to tylko jeden z rozlicznych plusów pobytu na obozie. 

Poznawanie nowych ludzi może być wspaniałym przeżyciem i okazją do nauki bardzo przeróżnych umiejętności i informacji. Pobyt na obozie zmotywował mnie do samodoskonalenia oraz wpoił mi zamiłowanie do języków obcych. Jestem pewna, że ktokolwiek zdecyduje się na uczestnictwo w takim wydarzeniu, nie będzie rozczarowany, wręcz przeciwnie.