Weekend w Kudowie

Zarówno ja, jak i moja małżonka mieliśmy trudny okres w pracy. Projekty nie szły po naszej myśli, a nam zaczynało nieco brakować energii i motywacji. Jako że nadchodził długi weekend, postanowiliśmy wyjechać na krótki urlop. Celem naszej podróży miała być urocza Kudowa-Zdrój. Byliśmy w tym miasteczku niejednokrotnie. Za każdym razem wracaliśmy tak samo zachwyceni tamtejszym pobytem.

Krótki urlop w Kudowie-Zdrój

kudowaPrzez ostatnie miesiące bardzo ciężko pracowaliśmy, zarówno ja, jak i moja ukochana żona. Było nam trudno, ponieważ projekty, za które byliśmy odpowiedzialni, nie szły tak, jak sobie to założyliśmy. Powoli nie mieliśmy już ani energii, ani ochoty do pracy. Musieliśmy więc zadziałać. Zbawieniem miał się okazać zbliżający się wielkimi krokami długi weekend. Od razu stwierdziliśmy, że musimy go spędzić na jakimś wyjeździe. Po dłuższej rozmowie postanowiliśmy, że miejscem, do którego się udamy, będzie Kudowa. Uwielbiamy to miasteczko, za każdym razem jesteśmy zadowoleni z pobytu w nim. Dlatego też zaczęliśmy szukać odpowiedniego noclegu. Kiedy znaleźliśmy ładny pensjonat, od razu skontaktowaliśmy się z jego właścicielem. Kiedy okazało się, że ma wolny pokój w interesującym nas terminie, od razu go zarezerwowaliśmy. Nie było na co czekać. Musieliśmy jak najprędzej wyrwać się ze stolicy i po prostu odpocząć. Kudowa-Zdrój miała być do tego najbardziej odpowiednim miejscem.

Teraz kiedy wróciliśmy do Warszawy, czujemy, że nasze baterie są w pełni naładowane. Jesteśmy gotowi na dalsze wyzwania. Długi weekend w Kudowie okazał się dla nas zbawienny. Ta miejscowość po raz kolejny zaskoczyła nas swoim pięknem i urokiem. Jesteśmy przekonani, że jeszcze tam wrócimy. Kto wie, może będzie to nasza odskocznia? Jesteśmy zdecydowanie na tak!